i paint my own reality

Na ten cytat natknęłam się niedawno i od razu zapadł mi w pamięć, nie dając spokoju dopóki nie zawisł na ścianie w ikeowej ramce – staram się kolekcjonować takie ozdobne białe ramki i powoli patrzę jak zapełniają moją jasną ścianę nad lóżkiem. Po wczorajszo-dzisiejszym miniremoncie (trochę przesuwania mebli) ramki są znacznie lepiej wyeksponowane. W końcu udało mi się nawet zagospodarować kącik scrapowy, który zaprezentuję innym razem, kiedy już zaopatrzę się w kilka dodatkowych koszyków i takich tam. Z nadmiaru twórczej energii zaczęłam uzupełniać strony w starym kalendarzu rysunkami, które pokazuję z pewną nieśmiałością. Tak więc, pierwszy z nich.

I found this quote while ago and just couldn’t get it out my head until I „placed” it in an Ikea frame. After my quick not so extreme room makeover (just moving some furniture) my collection of white frames looks much better. I also found some space to make my craftcorner. I also started making some sketches in an old calendar. So, the first one:

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: